fbpx

Likwidacja komisji do spraw opiniowania wniosków o odznakę Honorowy Dawca Krwi Zasłużony dla Zdrowia Narodu

Zarządzenie rozwiązujące komisję do spraw opiniowania wniosków o odznakę HDK-ZdZN

W ostatnim swoim wpisie Projekt Rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie legitymacji i odznaki „Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu” informowałem Was o zmianach jakie nastąpią w przepisach dotyczących zasad nadawania odznaki Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu. M.in. chodziło o zniesienie wymogu dodatkowej działalności na rzecz honorowego krwiodawstwa oraz o to, że ze stosownym wnioskiem o odznakę może wystąpić zarówno organ ogólnopolskiego stowarzyszenia zrzeszającego krwiodawców jak i dyrektor centrum krwiodawstwa i krwiolecznictwa. W odpowiedzi od Ministerstwa Zdrowia otrzymaliśmy następujące wytłumaczenie proponowanych zmian:

W ocenie projektodawców i ustawodawców, dotychczasowy obowiązek o którym mowa wcześniej (tj. wykazania zasług), był zbędny. Należy mieć na uwadze, że już samo oddanie 20 litrów krwi lub równoważnej jej ilości stanowi dostateczny powód do otrzymania odznaki Honorowy dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu.

W innym starszym poście wyjaśniałem sposób nadawania odznaki na starych zasadach Posiedzenie Komisji do spraw opiniowania wniosków o nadanie odznaki „Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu” . Wniosek o powyższą odznakę był rozpatrywany przez specjalnie powołaną do tego Komisję do spraw opiniowania wniosków o nadanie odznaki „Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu”. W skład komisji wchodzili przedstawiciele Narodowego Centrum Krwi, Ministerstwa Zdrowia oraz Instytutu Hematologii i Transfuzjologii. Co w związku ze zmianami będzie z komisją?

Departament informuje, iż z uwagi na zmiany w zakresie przyznawania ww. odznaki, funkcjonowanie komisji w obecnej formule (tj, do opiniowania opisu zasług na rzecz ratowania ludzkiego życia i zdrowia oraz aktywnej działalności w ruchu honorowego krwiodawstwa) jest zbędne.

Poniżej zamieszczamy zarządzenie rozwiązujące Komisję do spraw opiniowania wniosków o nadanie odznaki „Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu”.

ZARZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 20 grudnia 2016 r. w sprawie rozwiązania Komisji do spraw opiniowania wniosków o nadanie odznaki „Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu”

21 komentarzy

  • dak

    Ja osobiście uważam – jak już wcześniej napisałem, że powinno być tak;np. 25l, 30,40 litrów.
    20l to nie jest mało, ale mało wobec tylko wobec tego, że przy 18 litrach była odznaka I st. ZHDK
    Jeśli chodzi o nadawanie odznak i odznaczeń ;
    oczywiście zasadnym wydaje się przy odznaczeniach państwowych sprawdzanie REJESTRU skazanych, ale zapytam też ;
    czy KTOŚ krwiodawcę pyta o REJESTR w chwili oddawania krwi?
    NIE, bo KREW jest krwią taką samą krwią różniącą się zasadniczo GRUPĄ i RH(itp.) i ta od byłego SKAZANEGO pomaga tak samo jak od CNOTLIWEGO obywatela.
    No chyba że nie mam racji?
    Nie chcę mówić tu jeszcze o innym aspekcie tzw. RESOCJALIZACJI – że ktoś po „pierdlu” nawrócił się i teraz oddaje honorowo krew – a SYSTEM ODZNACZEŃ ma widzieć tylko jego skazanie, a nie dzień dzisiejszy? Uważam to za niesprawiedliwe wobec tej części krwiodawców… bo zatwardziały złoczyńca raczej krwi nie oddaje.
    Ja mam na dziś oddane coś ok. 22litry i wiek który za klika lat każe mi już odpocząć od oddawania krwi. Nie wiem nawet czy dam radę dociągnąć do 25 litrów i wobec tego nie mam JUŻ szansy na jakieś inne odznaczenia – dlatego miłe było że mi je wręczono. Tak odbyło się to skromnie ( po donacji) , ale się odbyło i było miłe.
    Byłoby jeszcze milsze gdyby w moim mieście wiedzieli o tym i gdyby to się tam odbyło…a tak NIKT nie wie nawet o tym fakcie, nikt nie wie ilu takich gości jest .
    Jeśli chodzi o przywileje – inne niż te obecne:
    Uważam że byłoby ok. gdybyśmy teraz byli;
    – szczepieni p. COVID-owi już, razem z seniorami. Bo niby mamy przywilej leczenia poza kolejnością, a nie wiadomo czy tu on działa… a nie chciałbym się wpychać – jeśli nienależne.
    – przydałoby się też (ale czy POLSKĘ na to stać?) dostać za KREW dodatek do emerytury (np. jako profit do odznaczenia „Zasłużony dla zdrowia Narodu”)- tu nie powiem myślę o sobie, bo za kilka lat emerytura i wiem że będzie ona licha…
    – na dziś natomiast mogłoby się wprowadzić ulgi na przejazdy PKP (kiedyś mieli je prawie wszyscy…). Wiem,że już gdzieś była odpowiedź na takie zapytanie i była ona na NIE… szkoda, bo My przecież i tak będziemy tę krew oddawać.
    Pozdrawiam, DAK

    • Krzysztof

      Ma Pan bez wątpienia rację. Zgadzam się z Pana uwagami, przy czym w żaden sposób nie podważam prawa odnotowanym w Krajowym Rejestrze Skazanych do odznaczeń za ich szlachetne i wieloletnie oddawanie krwi. Zapobiegawczo usiłowałem (jak się okazuje infantylnie!) wybić z reki argumenty przeciwnikom takich rozwiązań, by nie podważali ich sensu. Ale ma Pan rację. To byłoby nielogiczne i nieuczciwe wobec tych, którym być może „powinęła się noga”. Zatem przepraszam za mój nietakt i brak logiki.
      Pozdrawiam

      • Piotr Wąchocki

        Pozwólcie Panowie, że włączę się do tej dyskusji. Trudno jest przecież z opinią Panów, że ani „służbie krwi” ani urzędnikom z Ministerstwa Zdrowia nie zależy na oddawanej krwi, a tym bardziej na zasłużonych honorowych krwiodawcach. Także żadna „opcja polityczna” w swojej pogardzie dla krwiodawców, nie ma ochoty wykonać chociażby delikatnego gestu w naszym kierunku, by powiedzieć nam zwykłe „dziękuję”. Przecież medale, o których Panowie mówicie, są tylko pustym gestem zastępującym owo słowo „dziękuję” w imieniu pacjentów. Gest zupełnie bezkosztowy, pusty ale jakże oczekiwany za „dar życia” (że tak ujmę górnolotnie). Odznaczenie Zasłużony Honorowy Dawca Krwi Zasłużony dla Zdrowia Narodu jest przecież tylko „broszką”, którą powinno się nadawać „w świetle reflektorów”, następnie należy to upublicznić, gdyż jest to ważne dla samego procesu pozyskiwania krwi. Krzyże zasługi otrzymują różni ludzie za swoje zaangażowanie w pracę i służbę (np. w obronie władzy przed wyborcami), wreszcie za zwykłą lojalność wobec kogoś z grupy decydentów. Dlaczego więc ludzie honorowi oraz lojalni wobec potrzeby ratowania ludzkiego życia mieliby być zaliczani do grona godnych odznaczeń? Precyzyjniej rzecz ujmując, istnieje taka – lekko uchylona – „furtka” w enigmatycznym zapisie rozporządzenia, mówiąca o tym, iż krwiodawca po otrzymaniu odznaczenia ZHK ZDdN może otrzymać inne odznaczenia. Nikt jednak nie pofatygował się by doprecyzować sztywne kryteria; kto i kiedy powinien otrzymać np. Krzyż Zasługi. Wreszcie kto i w jakich okolicznościach wnioskuje o takie odznaczenie. Kto i w jakich okolicznościach jest upoważniony do wręczania takiego odznaczenia itd. Czyż nie należało np. nałożyć obligatoryjny obowiązek dbania o takie sprawy i wnioskowania o odznaczenia na Rady Gmin czy Miast? Jest to oczywiście tylko luźna propozycja, lecz to samorządom nie przyniosłoby szczególnej ujmy, że na terenie ich gminy czy powiatu mieszkają ludzie ratujący innym życie poprzez oddawanie „cząstki siebie”, co jest darem tyleż bezcennym co nie wycenionym nazbyt często. O tej stronie problemu praktycznie milczą także media, zajęte donoszeniem o tym co głupiego miał na myśli jakiś poseł, kto kogo nagrał w knajpie, kto z kim i za ile kolaborował itd.
        Wnioskuję więc, że takie podejście do sprawy i zmowa milczenia obraża krwiodawców, tyleż honorowych co „walenrodowsko” naiwnych. Dopóki oddajemy bezinteresownie swoją „osobistą” krew dla ratowania życia innych, wszystko jakoś się w szpitalach toczy. A kiedy nas zabraknie (np. z powodu przekroczenia bariery wiekowej lub choroba) przyjdą pewnie inni, równie honorowi oraz także naiwni.
        A propos choroby. To prawda, Zasłużeni Honorowi Dawcy Krwi Zasłużeni dla Zdrowia Narodu schorowani i w wieku emerytalnym potrzebują pieniędzy na wykupienie leków kardiologicznych oraz wzmacniających organizm, tak przecież zużyty w procesie długotrwałego (niekiedy czterdziestu paru lat), czy zatem nie należałoby ustanowić dodatek stały (np.na poziomie dwustu złotych miesięcznie) na ten cel, jako swoista rekompensata dołączona do emerytury. Jest jeszcze wiele wątków, o których nikt nie napisze, nie powalczy o krwiodawców bo brak krwi nie pomniejszy zarobków osób decydujących o tych sprawach, dziennikarzy i cyklistów. Zdecydowanie bardziej moralnym jest leczenie narkomanów i alkoholików niż troska o krwiodawców. Do nich można zaapelować o krew, a później należy o nich zapomnieć.

      • dak

        Sz.P.
        Jest ok. A może warto aby KTOŚ i GDZIEŚ upomniał się o krwiodawców „po przejściach” – może jakieś oficjalne zapytanie…
        Pozdrawiam, DAK

        • Piotr Wąchocki

          Szanowny Panie!
          To oczywiście prawda, że ktoś powinien się o zasłużonych krwiodawców upomnieć. Tym kimś jest „naczalstwo” polskiej sieci Regionalnych Centrów Krwi. Oni bowiem w imieniu „narodu” krew pobierają, o zasoby krwi zabiegają i dostarczają krew do szpitali oraz do przetworzenia. Zatem skoro oni tego nie robią (lub robią to tak jak do tej pory!) to pozostaje np. Polski Czerwony Krzyż. Oni jednak także nie są zainteresowani gdyż dla siebie mają profity, kilka rodzajów oraz stopni odznaczeń (np.Zasłużony dla PCK) więc po jaką im to cholerę. Niezależnie od ilości pozyskanej krwi i tak pensję dostaną. Nie są także krwiodawcami zainteresowani posłowie, wszak oznaczałoby to brak „środków płatniczych” na podwyżkę ich „głodowych” diet w czasie obecnej pandemii, brak możliwości tak dużych przekrętów z respiratorami od handlarza broni i z maseczkami od instruktora narciarskiego. Inna sprawa, że poprzedni (przypisani do innej opcji politycznej) ministrowie zdrowia także mieli zasłużonych krwiodawców w „głębokim poważaniu”. Pozostają media.Te z kolei, wszystkie służą jakiejś partii lub grupie trzymającej władzę, więc publikują tylko to co im partia pozwoli lub geście służalczym to czego partia ich zdaniem oczekuje. Niestety głos tej mimo wszystko nielicznej (cóż to bowiem za siła z tego elektoratu?) grupy Zasłużonych Honorowych Dawców Krwi, a tym bardziej ZHDK ZdN stanowi za „wartość rynkową”? Oddają, to dobrze dla zdrowia narodu, brwi brakuje, to – jak mawiał Jerzy Urban – rządzącym nigdy nie zabraknie. Zawsze bowiem znajdzie się ktoś kto odda krew w dobrej wierze, tak jak wielu do tej pory się znajduje. I taka jest smutna (dla ZHDK ZdN) rzeczywistość. I tak należy chwalić PiS, że zabrał działaczom, a umożliwił odznaczanie ZHDK ZdN bez konieczności przynależenia do klubów krwiodawców oraz PCK. Wałęsa zabrał dodatki do emerytur krwiodawczych działaczy i to było pierwsze świństwo okresu transformacji. Czego więc oczekiwać, wszak każdy dobry uczynek musi być zapomniany.

  • Ciekawy dawca

    Ile mniej więcej się czeka od złożenia wniosku do otrzymania tej odznaki (oczywiście, jeżeli ktoś wie).
    Wniosek w RCKiK zostawiłem ponad rok temu i cisza.

    • dak

      Zapewne już masz odznaczenie; ale u mnie było to tak że w grudniu 2019 złożono mój wniosek (ja pisałem na przypomnienie promocji w RCKIK).
      Na legitymacji jest że chyba w lipcu 2020 odznaczenie przyznano, a wręczono w grudniu 2020r… czyli równo roczek.
      Trochę długo…

  • dak

    W mojej ocenie za mała jest różnica i odlegość czasowa od 18litrów do tych 20-tu. Uważam że ok. by było odpowiednio 25l (M) i 20l (K). Ale nic wiecej , bo ew. potem krwiodawcy mają szansę byc honorowanymi odznaczeniami państwowymi. Robienie nowego limitu na 40l to przesada i za duża selekcja dawców. Szkoda także dla idei popularyzacji krwiodawstwa.

  • Tomasz Gurgul

    Moim skromnym zdaniem 20 litrów na odznaczenie zasłuźony dla zdrowia narodu to jednak troszkę mało .Moje zdanie jest takie 40 litrów mężczyzn i 30 kobieta i odznaczenie dostaje się automatycznie ewentualnie jakiś wniosek samego zainteresowanego.

    • krwiodawca

      W ramach konsultacji społecznych padła taka uwaga jak Twoja Tomek. Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało, że niestety ale litraż musi być taki sam jak przed nowelizacją ustawy o publicznej służbie krwi aby ta sama odznaka nie była nadawana w różnym okresie za różne litraże. Czyli jeżeli ktoś kiedyś otrzymywał ją przy przekroczeniu litrażu 20 litrów to teraz nadal tak musi być. Z tego względu też nie dokonano podziału na różne litraże dla kobiet i mężczyzn gdyż wcześniej również go nie było. Najlepiej by było jakby nie ruszać zasad tej odznaki a stworzyć nową kilkustopniową.

      • Krzysztof

        To prawda. Ta sama odznaka może bez większych problemów być np. trzystopniowa. Tak przecież dawno już uczyniono z odznaką Zasłużony Honorowy Dawca Krwi. Kiedyś była tylko jedna po sześciu litrach oddanej krwi. Nie naruszałoby to „interesów” już istniejących, a jednocześnie honorowałoby tych, którzy oddali więcej krwi. Technicznie mogłoby to wyglądać tak; po 20 litrach Zasłużony Honorowy Dawca Krwi Zasłużony dla Zdrowia Narodu III stopnia (było by to dotychczasowe odznaczenie). Po 30 litrach obligatoryjnie nadawano by dyplom oraz brązowy Krzyż Zasługi RP (bez dokumentowania zasług, przy warunku braku wpisu do Krajowego Rejestru Skazanych), Po oddaniu 40 litrów, obligatoryjnie nadawano by srebrny Krzyż Zasługi RP, przy zachowaniu tych samych warunków. Dyplom potwierdzałby wartość odznaczenia, „Państwo” dzisiaj nadaje różnym ludziom różne odznaczenia „po uważaniu”. Kiedy zatem (szczególnie w chwili obecnej, w dobie Covid) dramatycznie brakuje krwi dla chorych, taki gest (w sumie tylko marketingowy, ale jakże ważny dla honorowych [nawet bardzo] krwiodawców byłby czymś miłym.
        W ostatnim czasie Ustawy w Sejmie RP, fundamentalne dla Polaków i dla rozwoju Polski, podejmuje się w ciągu jednej nocy, to cóż to za sztuka uchwalić w ciągu jednego, najbliższego posiedzenia taką Ustawę. Nie jest ona ani kontrowersyjna, ani kosztowna (praktycznie „za darmo”). Nie daje dodatkowych (aczkolwiek należnych przecież) przywilejów. Więc brak szybkich tego typu rozwiązań stanowiłoby co najwyżej potwierdzenie, iż cała ta dyskusja o potrzebie, przy jednoczesnym braku krwi, jest tylko pustym gadaniem ludzi wrogim krwiodawcom i owemu Zdrowiu Narodu.
        Dotychczasowy zapis o możliwości nadawania odznaczeń krwiodawcom „obliczony” jest tylko na stworzenie furtki dla „działaczy”, a ktoś kto oddał kilkadziesiąt litrów krwi w ciszy i bez rozgłosu, z nawału obowiązków służbowych nie ma czasu „udzielać się” w jakichś organizacjach na żadne odznaczenia liczyć nie powinien.
        Tryb nadawania odznaczenie Zasłużony Honorowy Dawca Krwi Zasłużony dla Zdrowia Narodu zdaje się poprzednie moje dywagacje jedynie potwierdzać. Krwiodawca – jeżeli się usilnie nie upomni – samoistnie nie otrzyma (nikt „z urzędu” nie zawnioskuje o nadanie) tego odznaczenia. Wręczanie (jeżeli już!) także odbywa się najczęściej „po cichu” lub ostatnio nawet drogą pocztową. Trwa to nie wiedzieć dlaczego miesiącami.
        Dwa miesiące wcześniej spotkała mnie taka oto sytuacja; Po otrzymaniu w 1990 roku odznaki Zasłużony Honorowy Dawca Krwi I-go stopnia (po 18 litrach oddanej krwi) oddałem jeszcze 24 950 ml tego cennego leku. Nikogo to w stacji krwiodawstwa nie interesowało. Kiedy zatem poprosiłem grzecznie (bo musiałem prosić o „nienależne mi zaszczyty”) o wystosowanie wniosku w sprawie nadania mi tego odznaczenia, usłyszałem opryskliwe „czego”. Pani od wieków pracująca w Stacji Krwiodawstwa łaskawie wypełniła wniosek lecz uznała, że może mi w swojej łaskawości „uznać” na wniosku tylko owe 24 950 ml oddanej krwi, wszak to do czasu nadania mi odznaki I-go stopnia (a więc owe 18 000 ml krwi) się „nie liczy”, o nona tego nie ma w systemie, a legitymacja to „tylko papier” równy innym papierom (może toaletowemu?). Na odchodne usłyszałem „czekać” oraz dorzuciła informację; nie spodziewaj się, że to nastąpi … może w ciągu roku , jeżeli w ogóle taki wniosek wyśle.
        Jestem wdzięczny i radosny, bo oddałem blisko 43 litry krwi dla tych, którzy jej pilnie potrzebowali. Przy grupie „O” Rh (-) cde nie będę chyba posądzony, że byłem naprawdę honorowym krwiodawcą, a teraz mogę „spadać”.

    • radek

      panie Zbyszku nie 20 lat człowiek srednio oddaje 6 Litrów rocznie to po 4 latach ma pan juz oznake a jak pan pisze 20 lat to przeliczenie pelniej krwi a na płytki to jeszcze szybciej

      • Aeternitas

        Nie wiem skąd te wyliczenia – 6 litrów rocznie? Mężczyźni mogą oddać krew pełną 6 razy do roku w ilości 450ml co daje 2,7l na rok czyli krew trzeba oddawać prawie 8 lat, a to i tak zakładając, że nie zostaniemy zdyskwalifikowani ani razu.

  • Andrzej

    Ja uważam, że limit powinien być zmieniony na 23 litry dla kobiet i 20 litrów dla mężczyzn. W końcu kobiety przy mniejszym litrażu uzyskują legitymacje i odznaczenia HDK. Byłaby to więc jakaś sprawiedliwość.

  • Max

    Ja natomiast uważam, że jeśli zlikwidowane zostaną dodatkowe wymogi to litraż powinien zostać podniesiony do 25 l dla kobiet i 30 l dla mężczyzn. Dawanie ZdZN po roku od dotrzymania ZHDK I stopnia (w przypadku mężczyzn jest bez sensu) Niech litraż będzie motywatorem.

  • Gabriel

    Witam. Czy to już oznacza że każda osoba oddając 20 L krwi lub odpowiednik zostanie odznaczona Zasłużonym dla Zdrowia Narodu? I kto w takim razie będzie zgłaszał te osoby? Pozdrawiam Gabriel

    • krwiodawca

      Witam! Jeszcze długa droga do wejścia w życie rozporządzenia. Obecnie jest 30 dniowy okres konsultacji społecznych w trakcie którego można zgłaszać uwagi do projektu. Po tym czasie Ministerstwo Zdrowia będzie musiało rozpatrzyć te uwagi i albo wprowadzić zmiany albo je odrzucić. Po wszystkich pracach rozporządzenie zostanie opublikowane. Teraz pytanie jest czy w akcie zostanie określony jakiś czas między opublikowaniem a wejściem w życie rozporządzenia.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.